Przedzimowa Pielęgnacja Trawnika z Rolki | Poradnik Zielona-Rolka.pl
GRAMY ZIELONY GRASS&ROLL!

Jesteśmy po to, aby zazieleniać Wasze ogrody i murawy wymarzonym trawnikiem. Gęstym, idealnym, filmowym! Trawa z rolki daje natychmiastowy rezultat, który zachwyca oczy.

Skontaktuj się z nami

+48 780 067 306
biuro@zielona-rolka.pl

Regulamin
Polityka prywatności

Sezon na zielone za nami, a zatem czas przygotować się do kolejnej – także pięknej pory roku! Żegnajcie bosonogie spacery po porannej trawie z rosą, żegnajcie błogie godziny z książką na hamaku. Do zobaczenia wiosną soczysta trawo, zielona murawo, równy trawniku! Służyły nam dzielnie aż trzy sezony, cieszyły oko i pozwalały się zrelaksować na ich miękkim podłożu. Teraz pora, by zadbać o nasze zielone rolki, aby po zimie znów mogły wytrysnąć pełną witalnością i obudzić się do życia bez żadnych chorób.

 

Gdy kończy się sezon wegetacyjny i przychodzą zimniejsze dni, natura wydaje się zapadać w regeneracyjny sen. Tak jak my sami szykujemy się do zimy, robiąc zapasy w spiżarni i zmieniając garderobę czy opony w samochodzie, tak w ogrodzie także konieczne są zabiegi przygotowawcze i naprawcze. Znając pewne zasady, możemy pomóc trawnikom w zasłużonym wypoczynku po intensywnym okresie wzrostu.

 

Żegnaj kosiarko, czyli ostatnie koszenie przed zimą

 

Tak jak wiosną czekaliśmy na pierwsze koszenie, tak jesienią czeka nas ostatnie koszenie. Kiedy jest właściwa pora na takie niemalże fryzjerskie działanie? Jesień w Polsce bywa złota i ciepła aż do października, a czasem nawet listopada. Trawa wtedy sobie rośnie jeszcze w najlepsze. Zaczekajmy więc do pierwszych przymrozków. I znów pojawia się istotna kwestia wysokości, na której skosimy trawnik. Nie musimy tego mierzyć linijką, a jednak pamiętajmy, że zbyt krótkie przycięcie zagraża przemarzaniu korzeni zimą, z kolei zbyt długie źdźbła mogą gnić pod śniegiem i doprowadzić do groźnej choroby – pleśni śniegowej. Trzymajmy się zasady, że ostatnie koszenie ma być nieco wyższe niż to letnie. Najlepiej niech to będzie na wysokości 4 cm. Kolejna bardzo ważna rzecz do zapamiętania: po skoszeniu musimy koniecznie zebrać resztki trawy! Nie chcemy przecież, aby pokos zgnił i w efekcie wiosną przyniósł nam grzyba. Jeśli dysponujemy kosiarką wyposażoną w koszyk do zbierania ścinek, to sprawa załatwiona. Jeśli nie, dokładnie wygrabiamy trawę i wrzucamy ją na przykład do kompostownika, by się przerabiała na żyzną próchnicę na kolejny sezon.

Uwaga – jeśli nasz trawnik z rolki rozłożyliśmy jesienią, koszenie będzie jedynym zabiegiem pielęgnacyjnym przed zimą. Jeśli jednak trawa służyła nam cały sezon, musimy ją odżywić.

 

Dokarmiamy rolki przed zimą

 

Nasze zielone rolki sprawdziły się w ciepłych miesiącach, dając nam wytchnienie na ich miękkim, naturalnym podłożu. Chodziliśmy po trawie boso, piknikowaliśmy na niej, biegaliśmy za piłką, grillowaliśmy i podziwialiśmy jej soczystą zieleń. Kiedy nadejdzie wiosna, wspaniale będzie znów powitać życie w ogrodzie w stanie nienaruszonym. Przed zimą, odwrotnie niż przed sezonem wegetacyjnym, nasza trawa nie potrzebuje już azotu do wzrostu. Teraz czas na mieszankę potasu i fosforu. Potas chroni rośliny przed chorobami i przemarzaniem. Fosfor korzystnie działa na bryłę korzeniową. Dzięki tym pierwiastkom, trawa staje się silniejsza i jest chroniona przed niekorzystnymi warunkami. Nawóz jesienny dawkujemy we wrześniu lub najpóźniej w październiku. Potem trawnik przechodzi w stan spoczynku i aż do wiosny zapominamy o jego nawożeniu.

 

Co istotne – przenawożenie jest nawet bardziej niebezpieczne niż niedobór składników. Zatem trzeba trzymać się instrukcji dawkowania na opakowaniu producenta. Zanim rozrzucimy nawóz, skośmy trawnik, a po rozsypaniu mieszanki, solidnie go nawodnijmy, by substancje aktywne mogły być dobrze rozprowadzone.

 

Alternatywą dla sztucznych nawozów jest dobrze rozłożony obornik, np. bydlęcy. Najwygodniejszy jest ten skoncentrowany w formie granulowanej. Rozsypujemy 2 garście na 1 m 2 po ostatnim koszeniu.

 

Pozwól trawnikowi odetchnąć  – wertykulacja i aeracja

 

Pisaliśmy o tym wiosną, powtarzamy i teraz. Bo wertykulację i aerację naprawdę warto wprowadzić do kalendarza prac ogrodowych. Przedzimowe zabiegi rozluźniające i dotleniające darń powinny być wykonane we wrześniu. Przypomnijmy, że wertykulacja to pionowe cięcie darni,  mające na celu usunięcie zalegających, martwych źdźbeł trawy i tym samym stworzenie warunków do lepszego dopływu powietrza, wody i składników pokarmowych. Nawet kosiarka z koszem nie uchroni trawnika całkowicie przed nieprzepuszczalną warstwą tzw. filcu, którego pozbędziemy się właśnie za pomocą wertykulacji. Filc jest dobry jako nieprzepuszczalny materiał włókienniczy, ale nie chcemy go w ogrodzie! Nazwa tej zbitej warstwy dobrze oddaje jej charakter. Przez filc nasza murawa stopniowo marnieje i zamiera. Wertykulację przeprowadzisz grabiami, wertykulatorem ręcznym lub mechanicznym.

 

Aeracja, jak sama nazwa wskazuje, pozwala murawie odetchnąć – dosłownie! Zabieg polega na nakłuwaniu trawnika widłami lub aeratorem. Otwory warto posypać piaskiem, by poprawić przepuszczalność gleby.

 

Jesienne grabienie lepsze niż nicnierobienie

 

Jesień kojarzy się z kolorowymi liśćmi, które pokrywają wszystko miękką kołderką. Może i pięknie wyglądają w pracach plastycznych przedszkolaków, jednak nie służą trawnikowi. Niestety, liściasta okrywa szybko zaczyna gnić, co bywa śmiertelnie niebezpieczne dla darni, prowadząc do chorób grzybowych. Usuwanie opadłych liści to konieczny i regularny zabieg przed zimą. Wykorzystujemy do tego miotłograbie, które nie uszkadzają darni, a skutecznie zbierają liście. Do dużych powierzchni wykorzystuje się dmuchawy i odkurzacze. Jeśli odkurzacz wyposażony jest w funkcję rozdrabniania, możemy z liści wyprodukować tzw. ziemię liściową, która wzbogaci za rok ogród w próchnicę. Wystarczy trzymać wilgotną masę liściową w workach, aż do następnej jesieni.

Podziel się opinią

S
Sebastian
Customer Service
biuro@zielona-rolka.pl
+48 780 067 306